Doradca ds. historycznych lokalizacji
Marek Kaczmarczyk
Skupiam się na faktach, nie na widokach
W nieruchomościach w Krakowie pracuję od 2016 roku. Przez ten czas domknąłem 156 projektów najmu dla małych i średnich firm. Większość moich klientów to zespoły liczące od 6 do 14 osób, które potrzebują miejsca z charakterem, ale i sprawną siecią internetową. W Mondiairelay-suivi trzymam się zasady: stare mury, nowe zasady. Nie proponuję lokalu, dopóki sam nie sprawdzę, czy instalacja elektryczna wytrzyma 10 komputerów i ekspres do kawy bez wybijania korków.
Liczymy każdy metr powierzchni. W starych kamienicach ściany mają czasem metr grubości, a właściciele lubią wliczać je w metraż najmu. Ja to wyłapuję. Dzięki moim pomiarom klienci płacą średnio o 14% mniej, niż wynikało z pierwszego ogłoszenia. Nie interesują mnie puste obietnice, tylko konkretne oszczędności w skali roku.
Jak działam w krakowskich realiach?
Mówimy prosto z mostu: biuro w centrum to często wyzwanie logistyczne. W zeszłym roku przeprowadziłem 47 firm do nowych siedzib. Z tego 19 trafiło do budynków historycznych przy ulicach takich jak Karmelicka czy Szpitalna. Zawsze sprawdzam stan piwnic i drożność wentylacji, zanim w ogóle zaproszę Cię na prezentację. Jeśli widzę wilgoć albo problemy z pionami, od razu skreślam ofertę z listy.
- Przygotowuję listę 4 sprawdzonych lokali w ciągu 2 dni roboczych.
- Weryfikuję realne koszty eksploatacyjne, żeby rachunki za ogrzewanie Cię nie zaskoczyły.
- Pomagam uzyskać od konserwatora zgodę na montaż szyldu Twojej firmy.
Biuro musi zarabiać. Jeśli Twoi pracownicy spędzają 15 minut na szukaniu miejsca parkingowego, to Twoja firma traci pieniądze. Wybieram lokalizacje, które mają sens komunikacyjny dla zespołu. Bywa, że odradzam klientowi lokal, który wizualnie go zachwycił, jeśli widzę, że koszty adaptacji zabiorą 23% jego rocznego zysku. W Mondiairelay-suivi stawiamy na pragmatyzm.
P.S. Jeśli Twoja firma potrzebuje serwerowni w budynku z 1 756 roku, znajdę rozwiązanie, które nie wymaga przebudowy całego piętra.