← Wróć do listy biur

Biura w kamienicach

Stare mury, nowe zasady pracy

Biuro w krakowskiej kamienicy to coś więcej niż adres. To sufit na wysokości 3,8 metra i okna, które wychodzą na dachy Starego Miasta lub Kazimierza. Mondiairelay-suivi nie zajmuje się ładnymi zdjęciami z katalogów. My wchodzimy do piwnicy sprawdzić, czy fundamenty nie piją wody i czy piony kanalizacyjne wytrzymają obecność 12 pracowników w jednym pionie. W zeszłym roku odrzuciliśmy 19 ofert, bo właściciele kłamali w sprawie mocy przyłączeniowej. Biuro musi zarabiać, a nie stać bez prądu przez stare bezpieczniki.

Znalezienie 140 metrów kwadratowych, które nie wymagają remontu za milion złotych, to wyzwanie. Skupiamy się na konkretach: jak działa ogrzewanie gazowe, czy jest światłowód i czy parkiet nie skrzypi tak głośno, że klient nie usłyszy Cię przez telefon. Liczymy każdy metr, bo w kamienicach często płacisz za ściany o grubości 60 centymetrów, których nie da się wykorzystać. My pokazujemy realną powierzchnię biurkową, a nie to, co wpisano w księgę wieczystą przed wojną.

Na co patrzymy podczas inspekcji?

  • Stan instalacji elektrycznej pod kątem klimatyzacji i serwerów.
  • Możliwość montażu szyldu bez kłótni z konserwatorem zabytków.
  • Dostęp do budynku po godzinie 18:00 (nie każdy portier chce siedzieć dłużej).
  • Prawdziwa nośność stropu, jeśli planujesz ciężkie szafy z dokumentami.

Mieliśmy przypadek firmy projektowej z okolic ulicy Dietla. Wynajęli 156 metrów bez naszej pomocy. Po trzech tygodniach okazało się, że nie mogą podłączyć trzeciego czajnika bez wywalania korków w całej klatce. Mondiairelay-suivi teraz sprawdza dla nich nową lokalizację na Piasku. Honestly, czasem lepiej odpuścić ładny balkon na rzecz stabilnego łącza internetowego. W biurze się pracuje, a nie tylko wygląda.

Koszty eksploatacji w starym budownictwie bywają trudne do przewidzenia. Dlatego analizujemy rachunki poprzednich najemców z ostatnich 14 miesięcy. Nie chcemy, żeby w styczniu zaskoczył Cię rachunek za gaz wyższy o 2400 złotych tylko dlatego, że okna są nieszczelne. Nasza robota to wyłapanie takich pułapek, zanim podpiszesz umowę na 3 lata.

Dlaczego my?

Marek Wiśniewski, który założył Mondiairelay-suivi w 2017 roku, sam spędził 5 lat w biurze, gdzie zimą trzeba było siedzieć w kurtkach. Od tamtej pory obiecał sobie, że żadna firma pod jego opieką nie popełni tego błędu. Działamy szybko: w ciągu 4 dni roboczych dostajesz zestawienie 3-4 obiektów, które faktycznie istnieją i są wolne. Bez lania wody o prestiżu, gdy w łazience odpada tynk. P.S. Kawę w tych biurach pijesz na własną odpowiedzialność, ale o światłowód my zadbamy.

Wysokie sufity
Stare Miasto
Prestiż