Oświetlenie w biurze: jak nie oślepnąć od szklanej elewacji
Słońce w krakowskich wieżowcach to nie tylko ładny widok na Wawel z 12. piętra. To przede wszystkim konkretny problem dla ludzi, którzy przez 8 godzin patrzą w monitory i walczą z odbiciami na ekranie. Mondiairelay-suivi od 7 lat doradza przy najmie i widzieliśmy już 43 biura, w których pracownicy siedzieli w czapkach z daszkiem, bo nikt nie pomyślał o kącie padania światła.
Efekt szklarni w krakowskich wieżach
Większość nowych biurowców w Krakowie, szczególnie w okolicach Ronda Mogilskiego, to wielkie szklane bryły. Wyglądają świetnie na zdjęciach w ofercie, ale praca w nich bez dobrych rolet to udręka. Słońce operuje na takich elewacjach bez litości od godziny 10:00 do 16:00. W Mondiairelay-suivi zmierzyliśmy, że w jednym z biur na Zabłociu temperatura przy oknie potrafiła skoczyć do 31 stopni Celsjusza w słoneczny wtorek, mimo że klimatyzacja chodziła na pełnych obrotach. Liczymy każdy metr, więc wiemy, że stanowisko pracy, na którym nie da się wysiedzieć przez 3 godziny dziennie, to po prostu wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Problem nie dotyczy tylko temperatury, ale przede wszystkim kontrastu. Gdy słońce uderza bezpośrednio w białe biurko, oczy męczą się 2 razy szybciej niż przy świetle rozproszonym. Widzieliśmy sytuacje, gdzie zespół 14 programistów musiał przenosić się z laptopami do kuchni, bo na ich stanowiskach nic nie było widać. Biuro musi zarabiać, a nie generować przestoje, bo ktoś zapomniał sprawdzić orientację budynku względem stron świata przed podpisaniem umowy najmu na 5 lat.
Biuro w pełnym słońcu bez dobrych rolet to nie prestiż, tylko 31 stopni przy biurku i ból głowy zespołu.

Rolety to nie tylko kawałek materiału
Wielu zarządców budynków oferuje standardowe rolety wewnętrzne, które często są zbyt cienkie. Przy szklanych elewacjach jedynym sensownym rozwiązaniem są folie refleksyjne lub rolety typu screen. W zeszłym roku pomagaliśmy jednej firmie transportowej z Krakowa wynegocjować u właściciela budynku montaż lepszych osłon. Kosztowało to około 8,400 PLN, ale od tego czasu liczba skarg na bóle głowy spadła o 32%. To są realne oszczędności, bo ludzie rzadziej chodzą na zwolnienia i po prostu lepiej im się pracuje przy dokumentach transportowych.
Heads-up: jeśli wynajmujesz biuro w kamienicy, masz inny problem. Tam okna są mniejsze, a mury grubsze, co chroni przed upałem, ale często brakuje światła dziennego w głębi pokoi. Stare mury, nowe zasady – tutaj trzeba doświetlać lampami o barwie 4000K, żeby nikt nie czuł się jak w piwnicy. Mówimy prosto z mostu: oszczędzanie na jakości światła to najgorsza droga, bo błędy w oświetleniu wyjdą po 3 miesiącach, kiedy zespół zacznie być po prostu chronicznie zmęczony.

Ustawienie monitora ma znaczenie
Najczęstszy błąd jaki widzimy w krakowskich biurach to stawianie biurek tyłem do okna. Wtedy słońce odbija się prosto w monitorze, tworząc irytujące plamy. Postawienie biurka przodem do okna też nie pomaga, bo wtedy słońce oślepia pracownika. Najlepszy układ to ustawienie monitora prostopadle do linii okien. Sprawdziliśmy to w 23 realizacjach i ten układ zawsze wygrywa. Pozwala zachować widok na zewnątrz, co jest ważne dla komfortu psychicznego, ale eliminuje 87% problemów z odblaskami.
Honestnie mówiąc, czasem lepiej poświęcić jeden rząd biurek i zostawić pas przy oknie jako przejście lub strefę chillout, niż wciskać tam ludzi na siłę. W jednym z projektów przy ul. Pawia namówiliśmy klienta na odsunięcie stanowisk o 1.2 metra od elewacji. Stracili dwa miejsca siedzące, ale pozostałe 12 osób przestało narzekać na piekące oczy. W Mondiairelay-suivi uważamy, że lepiej mieć 12 wydajnych pracowników niż 14 takich, którzy co godzinę muszą robić przerwę od patrzenia w ekran.
Ustaw monitor prostopadle do okna. To eliminuje 87% problemów z odblaskami bez wydawania ani grosza.

Jak sprawdzić światło przed najmem?
Zawsze umawiaj się na oglądanie biura w słoneczny dzień między godziną 12:00 a 14:00. To jest godzina prawdy. Większość agentów chce pokazywać lokale rano lub późnym popołudniem, kiedy światło jest miękkie i wszystko wygląda ładnie. My robimy inaczej. Zabieramy ze sobą prosty luksomierz i sprawdzamy natężenie światła przy samych szybach i w najciemniejszym kącie. Różnica nie powinna być większa niż 5-krotna, inaczej oczy będą w ciągłym szoku adaptacyjnym.
Warto też zapytać o współczynnik przepuszczalności światła szyb (Lt). W nowoczesnych wieżowcach w Krakowie standardem jest około 65-72%. Jeśli jest niższy, biuro będzie wyglądało na smutne nawet w lipcu. Bywa, że właściciel budynku oszczędził na szkle i teraz próbuje to ukryć za mocnym sztucznym oświetleniem. Pamiętaj: biuro musi zarabiać, a płacenie za prąd w środku dnia, bo szyby są zbyt ciemne, to czysta strata. Zamów audyt światła w 48h zanim podpiszesz jakąkolwiek lojalkę z deweloperem.



